chodź synek, tatuś ma ci coś bardzo ważnego do powiedzenia


Zatem major profesor Gross na ustach rodaków (państwo pamiętają: wyrzucili). Sam widziałem pana, który tak się przezeń rozognił, że aż usiadł na własnych okularach. Wypadałoby więc nawiązać. Prace tego artysty były już tutaj prezentowane. Miałem okazję go ujrzeć. Płaszcz czarny miał, laseczkę, kapelusik, rękawiczki, na okularach w czarnej oprawce wielkie okulary o żółtych szkłach. Brwi tak krzaczaste a smoliste, że chyba nieprawdziwe. Od idiotki zwyzywał koleżankę, czym pozyskał sobie moją sympatię. My, artyści, musimy się chwytać różnych sposobów, mówił. Chciałby się rzec: Nie tylko wy! I powtórzyć tonem mierzącym w otchłań: Nie tylko wy!
Sześć sztuk: