fabryka

maj 2, 2008

motel piekiełko

Kategoria wpisu: txt — p z @ 2:16 przed południem

Mniej więcej rok temu skończyłem pisać ‘Motel Piekiełko’. Po kilku miesiącach wysłałem to do kilku wydawnictw. Dwa odpowiedziały, zdawało się nawet, że troszkę poważnie. Później zdawać się przestało i kontakt się urwał. Jeśli chodzi o urywanie kontaktów, wolę kiedy ktoś mówi idź sobie i wtedy sobie idę. One, te Wydawnictwa, nie powiedziały idź sobie i nie idź też. Postanowiłem więc wrzucić to na bloga w kawałkach. Czynię to z wielkim spokojem i bez większego niż zwykle poczucia klęski, bo tekstu nie cierpię. Nie dlatego, żebym uważał, że jest najgorszy. Gorsze czytałem. Lepszych więcej. Mam go po prostu dosyć. Poza tym jest odległy od tego, co bym chciał pisać dzisiaj. Choć momenty są. Trochę się przy nim nauczyłem. Liczę na to. Też uważam, że to jest be, że ci grafomani tak wszystko wrzucają do tego internetu, ale dajcie żyć. Potraktujcie to jako bloga w starym dobrym stylu, kiedy człowiek się nie pilnował i jechał po bandzie frazą zbyt nabrzmiałą. Bo i tak to było pisane, trochę za bardzo z kiszek, za mało z mózgu. Słowem – wszelkie uchybienia poronionego debiutu i wszelkie jego wątpliwe zalety. Dodaj brak normalnej redakcji. Ale może to komuś sprawi przyjemność. Nawet tę grzeszną. Co będę kłamał, gdybym w to nie wierzył – nie wklejałbym. Więc tu: ‘Motel Piekiełko’. Po kawałku, prawie codziennie.

Liczba komentarzy: 5 »

  1. “dwa odpowiedzialy”…
    ciekawe czy te same co w wypadku mej “Wycieczki do Hajfy”
    ??

    Komentarz autor kretowisko — maj 7, 2008 @ 12:40 przed południem

  2. możliwe - wab i prószyński. podejrzewam, że to dość powszechna praktyka (takie niby-podjaranie na wyrost byle gówienkiem) i okej, byznes ys byznes, ale skoro już, to i idź precz by się przydało.

    Komentarz autor p z — maj 7, 2008 @ 7:25 pm

  3. oczywiście nie mam podstaw, żeby sugerować jakoby ‘wycieczka do hajfy’ była gówienkiem;]

    Komentarz autor p z — maj 7, 2008 @ 8:37 pm

  4. Nie ma co dramatyzować, Cory Doctorow twierdzi, że jego książki świetnie się sprzedają dlatego, że wersja cyfrowa jest za darmo.
    http://craphound.com/someone/?p=363
    http://www.forbes.com/2006/11/30/cory-doctorow-copyright-tech-media_cz_cd_books06_1201doctorow.html

    Komentarz autor shaft — maj 9, 2008 @ 12:22 pm

  5. no ba! dokladnie te dwa
    ech, smutne to

    Komentarz autor kretowisko — maj 9, 2008 @ 10:59 pm

Wątek RSS dla komentarzy do tego wpisu. Adres TrackBack

Dodaj komentarz

Blog at WordPress.com.